Grupa Balana

Polski kapitał, światowe aspiracje

Nie potrzebujemy zapałek. Sami palimy się do pracy!

Znacie to przysłowie: "Kto rano wstaje, ten... jest śpiący"? U nas jest zgoła inaczej. Na bieżąco odpowiadamy na zapytania ofertowe, posługując się profesjonalnymi narzędziami serwujemy dawkę najważniejszych informacji dla subskrybentów, dbamy o pozytywny wizerunek i odpowiednią komunikację w sieci z klientami naszych klientów, i wreszcie tworzymy wartościowy content na serwisy, którymi zarządzamy, którymi opiekujemy się i które pozycjonujemy.

Od rana do późnego wieczoru dbamy o interes naszych klientów. W końcu ich sukces, to także i nasz.

 

A zaczęło się to tak...

Przed 2013

"Życie daje każdemu tyle, ile sam ma odwagę sobie z niego wziąć" - Jacek Pałkiewicz

By jednak nie porwać się z motyką na słońce, przygoda w e-biznesie rozpoczęła się od kierunkowych studiów, poszerzania wiedzy z użyciem fachowej literatury i mowy coachów, szkoleniowców, praktyków - jednym słowem ludzi, którzy prawią o tym, na czym znają się najlepiej. 

Po tym nastał czas na zebranie doświadczenia, od krakowskich agencji marketingowych przez małe firmy po liderów branż - zawsze w dziale bezpośrednio związanym z widocznością w sieci. 

2013 - witaj przygodo!

Swoją przygodę w biznesie rozpoczynaliśmy od pozyskania dotacji unijnej na założenie jednoosobowej działalności gospodarczej. Szybko się okazało, że w tym jesteśmy bezkonkurencyjni. Podobno do 2013 roku otrzymanie 100 punktów na 100 możliwych podczas oceny wniosku dotacyjnego było czymś nieosiągalnym w Krakowie. Nam się to udało i mamy na to "papiór".

Pozyskane środki spożytkowaliśmy zgodnie z przeznaczeniem: na piwo, gazety i piękne kobiety.

No dobra, nie było tak do końca... Dotację trzeba było przeznaczyć na konkretny cel wskazany we wniosku, tj. stworzenie serwisu internetowego PROslownik.pl oraz materiały promocyjne, które miały pomóc w pozyskaniu pierwszych klientów na drugi kierunek działalności - opracowywanie biznesplanów do PUP. Z tak zwanych zaskórniaków udało się również postawić stronę firmową oraz drugi serwis: PortalPszczelarski.pl

2014 - dobry kierunek!

Co to był za rok, ten 2014! Okazuje się, że zainteresowanie naszymi serwisami internetowymi przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Zarówno PROslownik.pl, jak i PortalPszczelarski.pl notują z każdym kolejnym miesiącem pokaźne wzrosty. To nas nakręca, skutecznie motywuje do dalszego działania.

Rynek szybko weryfikuje pomysły biznesowe. Tak też było i z nami. Ekspercka postawa w Internecie oraz profesjonalna kampania reklamowa zaowocowała dużą liczbą zapytań ofertowych, które w znacznej części przełożyły się na zamówienia na opracowywanie biznesplanów. Myśleliśmy, że pomysł z uruchomieniem portalu dla pszczelarzy podczas gdy średnia wieku statystycznego pszczelarza to 60+ jest szaleństwem. Myliliśmy się. Niektórzy mieli bardziej "czadowe" pomysły i co najważniejsze - pomagaliśmy im pozyskać na nie dotację oraz je promować online i offline!

To też podkusiło nas do zainwestowania w jeszcze jeden serwis - Zbierak.pl, mający stanowić alternatywę do rosnącego w siłę Kwejka. Pomysł spotkał się z pozytywnym odbiorem i również zaczął rozwijać się w niemniej imponującym tempie.

2015 - istne szaleństwo!

Pierwsza połowa 2015 to kontynuacja działań z poprzedniego roku. Na nudę nie mogliśmy narzekać. W obrębie opracowywania biznesplanów działał marketing szeptany. Wraz z nim pojawiali się nowi klienci z tak zwanego polecenia. Świadczyliśmy również usługi marketingu internetowego dla istniejących na rynku mikroprzedsiębiorców. I tak było do czerwca.

Podobno tylko krowa nie zmienia zdania. Nie chcąc być czteronożnym stworzeniem dającym mieszkańcom Ziemii mleko i placki, i jednocześnie mając wrażenie, że się zatrzymaliśmy, postanowiliśmy zrobić coś szalonego. Coś, co miało niebagatelny wpływ na miejsce, w którym aktualnie jesteśmy. 

Postanowiliśmy zamknąć Zbierak.pl, sprzedać pozostałe serwisy i zakończyć działalność gospodarczą. Skutecznie!

Podjęliśmy pracę w największym serwisie branży fitness i kulturystyka (nomen omen do dzisiaj jest liderem), choć sport był ostatnią czynnością o której myśleliśmy (ale o tym późnie). Nasze umiejętności bardzo szybko zostały dostrzeżone. Po dwóch miesiącach awans i już zarządzamy serwisem, dla którego pisze ponad 40 wybitnych specjalistów i czyta go blisko milion osób mesięcznie.

2016

2016 rok to czas wypełniony po brzegi zdobywaniem kolejnego doświadczenia i poszerzaniem wiedzy w zakresie marketingu internetowego (w tym w szczególności SEO wspomnianego wcześniej serwisu dla aktywnych użytkowników kart Multisport oraz tzw. "pakerni"), używek dla sportowców, suplementów diety, kosmetyków i badań trychologicznych (tak, jest coś takiego) i jeszcze kilku innych branż.

Tak, pracowaliśmy dla różnych firm, w każdej udowadniając, że podołamy każdemu wyzwaniu. Rok zdecydowanie obfitujący w sukcesy zawodowe i osobiste.

A, no i wdrażamy pierwsze kampanie Adwords!

2017

Rok pełen wyzwań. Kolejnych. Po wprowadzeniu specjalistycznej marki kosmetyków do pielęgnacji włosów i skóry głowy i osiągnięciu przez jej producenta rentowności, nastąpił czas świadczenia usług doradczych w obszarze marketingu internetowego oraz podjęcia się pracy w firmach działających w branżach noclegowo-gastronomiczno-konferencyjno-rekreacyjnej i nieruchomości. Zakres pracy, tu zaskoczenie, ten sam - e-marketing z naciskiem na pozycjonowanie.

2018

Towarzyszące uczucie déjàvu, z niewielką zmianą względem roku poprzedniego. Poszerza się grono firm, dla których świadczymy usługi i drastycznie zwiększa się liczba propozycji zmian pracodawców. Jesteśmy jednak stali w uczuciach. Więcej tak, zmiana nie.

2019 ∞

Swami Sivananda powiedział kiedyś, że "Jeden gram praktyki jest lepszy niż tona teorii" i... cytując wielu amerykańskich raperów "He's goddamn right". 

Teoria jest potrzebna, ale niepoparta praktyką staje się bezużyteczna. Na przestrzeni ponad 8 lat obecności w różnej formie i zakresie e-marketingu możemy to śmiało potwierdzić.

Konsekwentnie uczestniczymy w stacjonarnych i internetowych szkoleniach branżowych, czytamy blogi i książki, oglądamy vlogi, wyrażamy swoje opinie oraz bierzemy udział w pogawędkach na forach branżowych. W ten sposób stale poszerzamy wiedzę swoją i innych.

Działamy na korzyść niejednego klienta. Świadczymy usługi dla wielu, ale w granicach rozsądku. Musi być czas na jedzenie, sen, spotkania rodzinne i inne przyjemności. Dobre praktyki wdrażamy z korzyścią dla innych. Złymi NIE DZIELIMY SIĘ z konkurencją, bo przecież tak nie wypada... right? W ten sposób pomagamy osiągać sukcesy naszym klientom. Sukcesy zawsze ponad miarę ich oczekiwań!